RSS
 

Zawierzenie – o Jezu …

03 gru

Budzę się rano, siadam do komputera i wysyłam do kolegi e-maila, że dziś na obiad zrobię wątróbkę i ciekaw jestem, co on o tym myśli. A on albo ma to gdzieś i nic nie myśli, więc nie odpisuje mi wcale, albo zajęło go to żywotnie – wtedy coś odstukuje. Taka zwykła, prywatna korespondencja znajomków. Kiedyś w sprawach nieco ważniejszych wysłałbym mu papierowy liścik. Oczywiście bez pieczątki nagłówkowej firmy, w której prywatnie pracuję, by nie posądzono mnie o kradzież służbowego papieru. Okazuje się, że rządzący obecnie Goleniowem nie tylko taką papierowa prywatną korespondencję na służbowym papierze prowadzą, ale jeszcze niedyskretnie upubliczniają jej treść. Bo albo niejaki Czesław Majdak otrzymawszy prywatne pismo (jak bozię kocham, prywatne! – tak twierdzi nadawca) zatargał je do lokalnej prasy oraz do wrogów politycznych kolegi, albo nadawca Robert Krupowicz uczynił to sam w znanym sobie celu. Wierzyć się nie chce, dotąd żadnego prywatnego listu do znajomych nie ogłaszał publicznie. Ba, obrzydliwej „Gazety Goleniowskiej”, jak mówi, nawet nie czytał.

Ta historia rozpoczęła się od suchej notki z trzeciej strony „Gazety Goleniowskiej” z 15 listopada: „W sobotę 23.11.2013 r. Robert Krupowicz, burmistrz Gminy Goleniów zawierzy Gminę Goleniów Jezusowi Chrystusowi Królowi Wszechświata.” Resztę notki stanowiła informacja gdzie to będzie, i że burmistrz wysłał w tej sprawie list do przewodniczącego Rady Miejskiej, w którym uzasadnia swój krok zakończeniem „Roku Wiary” w Kościele Katolickim. Potem w „GG” nastąpił dyskretny tydzień przerwy, bo o czym tu pisać… Ot, norma, u nas co drugi dzień ktoś zawierza jakąś gminę. Lecz wokół w mediach burza już się rozpętała. Trzeba przyznać rację Cymbałowi Brzmiącemu z zeszłotygodniowej „GG”, że tak intensywnej promocji Goleniów nie miał chyba nigdy. Wrzawa przewyższyła najbardziej medialne dotąd, z rozrzewnieniem wspominane czasy wyjazdu starosty Jabłońskiego wesołym autokarem do Brukseli, a nawet tegoroczne dokonanie pewnej goleniowianki, której 11 promili alkoholu we krwi wzbudziło w Polsce autentyczny podziw.

Kim jest bohater tej niebanalnej opowieści? Czy jak sam utrzymuje w wywiadzie z Leszkiem Ozimkiem z „GG” z 29.11.2013 r., człowiekiem „wezwanym do dania świadectwa”, olśnionym swoją misją, który poczuł, że musi dać upust ogromowi miłości do współbraci wylewającej się z jego serca? Romantycznym i szlachetnym rycerzem, o metafizycznym potencjale mickiewiczowskiego Konrada, któremu Stwórca kazał cierpieć samotnie „za miliony” na szczycie Mont Blanc? Facetem, jak podsuwa sam w wywiadzie, „któremu się nagle klepki poprzestawiały i zawierza gminę Królowi Wszechświata”? Nadętym bufonem i mega-megalomanem, stającym jak równy z równym przed Jezusem Chrystusem i dającym Mu coś, co jak katolicy twierdzą, Ten miał zawsze: rząd dusz nad ludźmi w naszej gminie? Takie dziwne motywacje przewinęły się przez otchłanie mediów i Internetu. Nie było tylko najprostszej, najbardziej oczywistej i najlepiej do Roberta Krupowicza moim zdaniem pasującej. Otóż ten naprawdę twardo stojący na ziemi polityk, wieloletni dziennikarz od podszewki znający zasady piaru, zimny gracz z sukcesami w swej bogatej karierze, człowiek inteligentny i światowy, właśnie ogłosił Państwu początek swej kampanii w przyszłorocznych wyborach burmistrza gminy. Jednym wtrąconym do odpowiednio nagłośnionej modlitwy zdaniem, która gdyby była szczera, odbyłaby się w domowym zaciszu, a Bóg też by ją usłyszał, stworzył sobie zastępy wrogów, naiwnie sprowokowanych i posłusznie atakujących pana K. (a właściwie Kościół Katolicki). Jak my kochamy napadanych… A poza tym znajdźcie dziś w gminie człowieka, który nie wie, jak się burmistrz nazywa! Bo jeszcze miesiąc temu, jak dowiedziałem się przypadkiem, nie wiedziała tego ponad połowa dorosłych, zdatnych do głosowania goleniowian. Pani w sklepie, w którym kupuję „GG”, opinię w tej sprawie wyraziła krótko, z pełnym podziwu westchnieniem: „O Jezu …”

13.12.2013

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Stare felietony GG

 

Tags: ,

Dodaj komentarz