RSS
 

Archiwum - Listopad, 2016

Powrót z Marsa na ukochaną Ziemię

22 lis

Zbyt długo zajęłoby mi tłumaczenie się z kilkumiesięcznego milczenia. I tak byście nie uwierzyli… Za najbardziej prawdopodobne proszę przyjąć, że porwali mnie Marsjanie, a u nich Internet przez cały czas porwania był zepsuty. Sami więc rozumiecie, że pisać bloga nie było jak.

Marsjanie zwrócili mnie jednak na łono rodziny natychmiast, kiedy ich tajne służby przesłuchały nagranie z ostatniej, czyli październikowej, sesji Rady Miejskiej w Goleniowie. W jej trakcie zaś (wprawdzie boczkiem do mikrofonu, żeby się nie wgrało „do protokołu”) Przewodniczący Łukasz Mituła miejsce, które okupuję wraz z kolegami Czesławem Majdakiem, Krzysztofem Zajko i (czasami) Andrzejem Wojciechowskim, nazwał „ławą toksycznych radnych”. Dziwicie się więc, że Marsjanie oddali mnie ciupasem z powrotem? Oni wiedzą, jak trujący może być dla nich zwykły, przeciętny Ziemianin, choćby jak Przewodniczący Mituła. Czego w takim razie spodziewać się od ludzia niezwykłego, szczególnie toksycznego? Co najmniej zarazy na skalę ogólnoplanetarną, pandemii, która wytłukłaby do reszty i tak niezbyt liczny marsjański narodek! Co najmniej…

Porywają mnie Marsjanie Grafika: iffltd.tumbir.com

Porywają mnie Marsjanie
Grafika: iffltd.tumbir.com

Wciąż nie chcecie uwierzyć w tych Marsjan? A ja nawet fotkę mam, jak mnie porywali. To właśnie ta. Nie jestem podobny? Bo oni potrafią zmienić każdy obraz, żeby później nikt nie chciał delikwentowi ufać, że tak naprawdę było. Dalej nie wierzycie? Że jak mogłem być na sesji, kiedy twierdzę, że wcześniej mnie porwali? A co wy wiecie o Marsjanach? Jakie oni potrafią sztuczki wyrabiać z czasem, z portalami międzywymiarowymi, jak zakrzywiają czasoprzestrzeń, jak ludziom w głowach mieszają…! No, prawie jak Przewodniczący Mituła!

Więc na tej XXV sesji, trochę porwany, a trochę siedzący w „toksycznej ławie” 26 października 2016 r., przedstawiłem Panu Burmistrzowi Krupowiczowi kilka pytań, a wśród nich to jedno, o którym będzie dziś. Działo się to w punkcie „Interpelacje i wnioski radnych”, czyli pod sam koniec długiej sesji, kiedy jak zwykle utyskiwań radnych wysłuchują już tylko śpiące po kątach sali pająki. Stąd przytoczę swoje zapytanie w całości, bo raczej jego treści Państwo nie znacie. Całej sesji też przecież nie znacie, skoro w jedynym pisanym medium naszego powiatu nie ukazało się na jej temat ani jedno słowo. Otóż powiedziałem wtedy tak:

„3. Z „Gazety Goleniowskiej” pochodzą informacje odnośnie planów fizycznej likwidacji Gimnazjum nr 1 przy ul. Kilińskiego w Goleniowie. Szkoda, że tylko tą drogą można się czegoś dowiedzieć o zamiarach Burmistrza w sprawach tak istotnych w skali życia naszego miasta. Uważam, że zanim padną konkretne zapowiedzi działań, powinny one zostać omówione na forum Rady Miejskiej. Szczególnie zaś w trakcie prac merytorycznych komisji. Proszę o przedstawienie szczegółów niniejszego planu.”

Jeszcze parę słów dołożyłem, żeby trochę dojaśnić, o co mi chodzi. Niestety nie mogę dosłownie zacytować, bo protokołu z sesji jeszcze nie ma.  Zresztą, nic istotnego, tyle tylko, żeby było wiadomo, że interesuje mnie zaprzestanie istnienia szkoły w tym budynku, w którym od dziesiątek lat ona działa w różnej szacie organizacyjnej. Bo przecież o likwidacji gimnazjum jako typu szkoły w Polsce to nawet siedząc na Marsie nasłuchałem się aż nadto.

Pewnie zbyt duże niedoinformowanie okazałem tym zapytaniem, ale naprawdę niczego o planach Burmistrza, poza plotkami, na Marsie dowiedzieć się nie mogłem. Bezcenna „Goleniowska” dochodzi tam rzadko, zaś Internet, jak już mówiłem, był zepsuty. Musi i tak niczego konkretnego nie było w tej sprawie, bo gdyby znane były fakty, nie byłoby komu plotkować. A plotki były, i to nawet na Marsie.

Odpowiedzi udzielił mi sam Burmistrz Krupowicz. Nawet nie wiecie, jaki to zaszczyt pić wodę prawdy z jej samego najważniejszego źródła. Dostępuję tego szczęścia nadzwyczaj rzadko, gdyż zwykle muszą mi wystarczyć zastępcze odpowiedzi Zastępców pana Burmistrza. Cóż mi zatem burmistrz powiedział? Otóż to:

Odpowiedź na interpelację

Przypadkowo zupełnie, głównie z powodu tego wspomnianego porwania, odpowiedź dotarła do mych rąk po dłuższym czasie, właśnie w poniedziałek 21 listopada. Wziąłem ją z półki w Biurze Rady Miejskiej, siadłem w domu przy herbatce, i sobie przeczytałem. Bardzo się ucieszyłem, że te plotki okazały się tylko plotkami. Nawet zacząłem przypuszczać, że to Marsjanie chcieli załamać moje morale fałszywymi doniesieniami z rodzinnego Goleniowa. A okazuje się, że to tylko zmyłka. Burmistrz Gimnazjum nie likwiduje, a jego pracownicy dalej siedzą i głęboko analizują. Tak samo było już pół roku wcześniej, kiedyśmy się na posiedzeniach komisji Rady dopytywali o reformatorskie zamierzenia naszego rządu. Jak mówiono wtedy: musimy czekać, aż się coś wyjaśni.

Zastanowiło mnie tylko, że przecież to gimnazjum, jak wszystkie w Polsce, i tak ma być zlikwidowane. A plotki, które krążyły, mówiły o fizycznej likwidacji działalności szkoły (jakiejkolwiek) w budynku przy ul. Kilińskiego. O to przecież mi chodziło, kiedy zadawałem pytanie, a nawet je dojaśniałem. – A tam, wydziwiasz! Dostałeś jasną, prostą odpowiedź, z najważniejszego źródła, a szukasz drugiego dna – tak sobie pomyślałem. Dla odprężenia zapuściłem Internet, a tam w jednym z ulubionych miejsc przeczytałem sobie to:

Wpis z profilu Burmistrza Roberta Krupowicza o likwidacji Gimnazjum nr 1 w Goleniowie

Wpis z profilu Burmistrza Roberta Krupowicza o likwidacji Gimnazjum nr 1 w Goleniowie

Zrobili mu Marsjanie z gęby cholewę Grafika: Ireneusz Zygmański

Zrobili mu Marsjanie z gęby cholewę
Grafika: Ireneusz Zygmański

Nie mylicie się, to profil fejsbukowy Pana Burmistrza Krupowicza. Wprawdzie mi trochę prawą stronę obcięło, ale jak klikniecie na fotkę, ukaże się w całej okazałości. I tam właśnie w poniedziałek 21 listopada napisał tak PBK (Pan Burmistrz Krupowicz) o temacie, o który pytałem w swojej interpelacji. W tej chwili siedzę nadal z rozdziawioną ze zdziwienia gębą, patrząc raz na kartkę z burmistrzowską odpowiedzią dla mnie, a raz na jego fejsbusiowy profil z pokazanym wyżej wpisem. I naprawdę już nie wiem, czy to mnie Marsjanie porwali i przerobili na piękną brunetkę, czy to jednak nie porwali PBK, żeby mu przerobić gębę na cholewę…

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Nowe felietony